piątek, 16 kwietnia 2010

Myśl dnia 16.04



16.04.2010 r.

MYŚL DNIA
Cytat:
,,Prawdziwy tapas, czyli asceza polega na przestrzeganiu określonych reguł i ograniczeń. Umysł jest najważniejszy spośród trzech instrumentów wewnętrznych w ludziach. Musimy chronić umysł, aby nie wkroczyły do niego przywiązanie, namiętność i emocje. Te skrajności są dla niego czymś naturalnym. Fale znajdujące się w umyśle, które przybierają gwałtownie na sile, to żądza, gniew, chciwość, przywiązanie, pycha i zawiść; cała szóstka to twoi wewnętrzni wrogowie. Żądza i gniew kierują czterema pozostałymi. Aby uwolnić się od tych wewnętrznych przeciwników i posuwać się naprzód na ścieżce duchowej, musimy przestrzegać praktyk duchowych."
SSB


Wynika z tego że prawdziwych wrogów mamy w sobie, wcale nie musimy rozglądać się za nimi wokół :)Bądźmy dla nich dobrzy , bo podobno największą sztuką jest zaprzyjaźnić się z własnym wrogiem :))


Cytat z książki ,, Śpiew ptaka" Anthony de Mello

LUDZIE W PASKI
Przy jakiejś tam okazji pewien kaznodzieja
zwrócił się do grupy dzieci:
-Gdyby tak wszyscy dobrzy ludzie byli biali,
a źli czarni ,
jakiego koloru bylibyście wy?

Mała Mary Jane odpowiedziała :
-Ja proszę księdza , byłabym w paski .

Taki sam byłby ksiądz, mahatmowie i papieże, i wszyscy kanonizowani święci.""

Ostatnie ikony wykonane jeszcze na początku kwietnia. Matka Boska z Dzieciątkiem i Janem Chrzcicielem , reprodukcja obrazu Leonardo da Vinci , Druga to Archanioł Gabriel .

czwartek, 15 kwietnia 2010

Myśl dnia 15.04


15.04.2010 r.

MYŚL DNIA
Cytuję:
"Manawa" (człowiek) jest łagodny, słodki i nieśmiertelny, natomiast "danawy" (osoby o naturze demonicznej) są bezlitośni, pozbawieni zasad i nie ma w nich słodyczy. Mogą wyglądać na dobrych ludzi, jednak pozbawieni dobroci i prawości - jak mogą nosić miano istot ludzkich? Dobrymi ludźmi są ci, którzy podejmują łagodne i słodkie działania pełne dobroci i prawości, a także podążają ścieżką miłości i prawdy. Ich dobra natura roztacza blask i odbija się na ich twarzach, które promienieją radością przez cały czas.
SSB
W/w słowa manawa i danawa są tłumaczone z z sanskrytu.
Na zdjęciu bogini Lakszmi.


środa, 14 kwietnia 2010

Leśne klimaty



Z pamiętnika córki leśniczego:) Pamiętam ,że kiedy byłam dzieckiem ,,uciekałam" moim rodzicom z leśniczówki do lasu . Miałam tam swój ,,domek" w którym robotnicy leśni , przechowywali narzędzia do prac w lesie. Pewnie byli zadziwieni nowym lokatorem , który rozłożył sobie na jednej ze skrzynek obrus i zgromadził w małym szarym kartonie wszystkie ,,swoje leśne skarby". A były to szyszki wszelkiego rodzaju, kamyczki, patyczki, huby, pracowicie prostowana kora brzozy i jakaś drobna suma pieniędzy w monetach , nie wiadomo po co , bo w okolicy nie było żadnego sklepu. Dookoła stare sosny i w niedalekiej okolicy, bardzo ciemny las liściasty, którego unikałam ze względu na dziki. Tam był ich rewir. W ciągu dnia były najczęściej uśpione :) Letnią nisko parterową ,,rezydencję" miałam dosyć niedaleko pod paprociami , więc z przeprowadzką w/w rzeczy nie było problemu. Dookoła intensywnie czuć było zapach żywicy. Kora niektórych grubych sosen była głęboko ponacinana i do aluminiowych przymocowanych do pnia kubeczków , ściekała bursztynowa , gęsta żywica. Zwracałam uwagę na słoneczne miejsca na leśnej drodze do mojego domku. Dlatego że w okolicy żyły sobie żmije , trzeba było uważać, aby takiej leśnej ,,kobry" nie nadepnąć. Największym utrapieniem były dla mnie mrówki , te największe , których się bałam , bo gryzły. O tym że żmija może być również gryząca, na szczęście się nie przekonałam.

Pokazuję na tych zdjęciach, fragment jeziora w okolicach Olsztyna . Lasy nowo ramuckie to duża powierzchnia, aż 2 i pół tysiąca hektarów . Na zdjęciu jest jezioro Pluszne ( jedna z jego zatok, jest bardzo rozległe ma kilkanaście kilometrów) , a na drugim moja córka Ola .

wtorek, 13 kwietnia 2010

Zmienić Świat





Obrazy na litych deskach sosnowych i dębowej z korą pt POKÓJ. Często je powtarzam w różnej wersji kolorystycznej, malowany ręcznie w technice akrylowej. POKÓJ I MIŁOŚĆ. Wiele osób w ten sposób je odbiera.
Wydaje mi się że w chwili obecnej to najlepszy czas na milczenie i spojrzenie w głąb siebie.
















ZMIENIĆ ŚWIAT PRZEZ ZMIANĘ SAMEGO SIEBIE


Pewien Sufi opowiada o sobie samym:
Za młodu byłem rewolucjonistą i moja modlitwa
wyglądała tak: ,,Panie daj mi siły,
żeby zmienić świat"

W miarę jak stawałem się dorosły i uświadomiłem
sobie,że minęło mi pół życia, a nie zdołałem
zmienić ani jednego człowieka, zmieniłem moją
modlitwę i zacząłem mówić:
,,Panie udziel mi łaski ,
by przemienić tych,
którzy się ze mną kontaktują.
Choćby tylko moja rodzinę
i moich przyjaciół.
Tym się zadowolę."
Teraz kiedy jestem stary i moje dni są policzone,
zacząłem rozumieć , jaki byłem głupi.
I moja jedyna modlitwa jest taka:
,,Panie udziel mi łaski ,
bym sam się zmienił"
Gdybym tak się modlił od początku,
nie zmarnowałbym życia.

Wszyscy myślą o zmianie ludzkości,
Prawie nikt nie myśli o zmianie samego siebie.

PRAWDZIWA DUCHOWOŚĆ

Zapytano raz mistrza:
-Co to jest duchowość?
-Duchowość-odpowiedział-to jest to,
co pozwala człowiekowi osiągnąć
wewnętrzną przemianę

-Jeśli zaś ja stosuję metody tradycyjne,
jakie przekazali nam mistrzowie,
czy nie jest to duchowością?

-Nie będzie to duchowością,
jeśli dla Ciebie nie spełnia tego zadania.
Koc nie jest kocem, jeśli Cię nie grzeje.

-Znaczy to że duchowość się zmienia?

-Ludzie się zmieniają, a również ich potrzeby.
I tak, co kiedyś było duchowością, już nią nie jest.
To,co często uchodzi za duchowość ,
jest jedynie powtarzaniem dawnych metod.

Ubranie trzeba kroić na miarę człowieka, a nie człowieka na miarę ubrania.

Cytaty z książki Anthony de Mello pt. ,,Śpiew ptaka"

sobota, 10 kwietnia 2010

Matka Boska Smoleńska



Oryginał Ikony przedstawiający Matkę Boską, przywieziony w roku 1046 z Bizancjum do Smoleńska w Rosji, tzw. Matka Boska Smoleńska. Poniżej współczesny przejmujący obraz , Matka Boska Katyńska .

Wiersz księdza Jana Twardowskiego o Matce Boskiej Katyńskiej



Jan Twardowski

Bez kaplicy

jest taka Matka Boska
co nie ma kaplicy
na jednym miejscu pozostać nie umie
przeszła przed Katyń
chodzi po rozpaczy
spotyka niewierzących
nie płacze
rozumie










Piękne okolice okolice Olsztyna ,Warmia i Mazury, bliskie memu sercu, gdzie Matka Boska objawiała się wiernym na koronach drzew ( Gietrzwałd i Święta Lipka )
Stoczek Klasztorny ,miejsce gdzie internowany był Prymas Stefan Wyszyński.



LIST DO MATKI BOSKIEJ

W pierwszych słowach donoszę nic się nie zmieniło
żółta pliszka się cieszy swoim czarnym dziobem
łosoś wraca do rzeki w której się urodził
mrówki się oblizują jak na nie przystało
sarna leczy się ślazem więc mniej pokasłuje
las tak rzeczywisty że zdaje się zjawą
pszczoła nie zna Szopena ale jest muzyką
śmierć jak zwykle niziutko układa na ziemi
świętym można tu zostać nawet na podwórku
rzucając kurom ziarno staroświecką modą
znów najpiękniejszy w Polsce jest lipiec nad wodą
a piękno jest najbliżej gdy czas się oddala
żadna ryba nie traci nawet jednej łuski
sroka z wąskim ogonem powtarza dowcipy
rzeczy mają własną po umarłych pamięć
więc pamięta mą matkę czajniczek rozbity
dla słowika w czerwcu każda noc za mała
ponieważ wierzy w miłość nie boi się ciała
śpiewa że serce całe a już nieśmiertelne
bocian dalej podnosi tylko lewą nogę

piszę list bo Cię przecież zobaczyć nie mogę
myślę jednak że chyba czasem Ciebie słyszę
bo skąd się nagle bierze ten szept kiedy zasnę


ks Jan Twardowski

10 .04. 2010



Spieszmy się

Spieszmy się kochać ludzi, tak szybko odchodzą
zostaną po nich buty i telefon głuchy
tylko to, co nieważne jak krowa się wlecze
najważniejsze tak prędkie, że nagle się staje
potem cisza normalna więc całkiem nieznośna
jak czystość urodzona najprościej z rozpaczy
kiedy myślimy o kimś zostając bez niego

Nie bądź pewny, że czas masz, bo pewność niepewna
zabiera nam wrażliwość tak jak każde szczęście
przychodzi jednocześnie jak patos i humor
jak dwie namiętności wciąż słabsze od jednej
tak szybko stad odchodzą jak drozd milkną w lipcu
jak dźwięk trochę niezgrabny lub jak suchy ukłon
żeby widzieć naprawdę zamykają oczy
chociaż większym ryzykiem rodzić się nie umierać
kochamy wciąż za mało i stale za późno

Nie pisz o tym zbyt często lecz pisz raz na zawsze
a będziesz tak jak delfin łagodny i mocny

Spieszmy się kochać ludzi tak szybko odchodzą
i ci co nie odchodzą nie zawsze powrócą
i nigdy nie wiadomo mówiąc o miłości
czy pierwsza jest ostatnią czy ostatnia pierwszą

ks Jan Twardowski


Uzdrówcie rany przeszłości miłością. Niech wspólne cierpienie nie prowadzi do rozłamu, ale niech spowoduje cud pojednania.

— Jan Paweł II (Karol Wojtyła)


wtorek, 6 kwietnia 2010

Lawendowe dekoracje cd






Po powrocie zastałam niespodziankę, bardzo dziękuję Oldze za wyróżnienie. Przed Świętami nie zdążyłam z powodu wyjazdu na Warmię, z publikacją zdjęć lawendowych dekoracji na tacach i przyborniku . Lawendowe gałązki są namalowane ręcznie, to mój come back do malowanych ręcznie dekoracji. Przybornik i taca na krawędziach są patynowane i przecierane . Niezmiennie używam farby Flugger o jedwabistej konsystencji i matowym wykończeniu, do drewna. Zdjęcia z lasu , z długich wycieczek w przygotowaniu.